Samounicestwienie Cywilizacji – Piękna Katastrofa
John B. Calhoun zbudował miasteczko dla myszy, w którym miały zapewnioną ściółkę, jedzenie oraz picie. Miał to być mysi raj. Bez drapieżników. Z idealnymi warunkami do życia. Wpuścił do środka 4 pary myszy i uważnie śledził rozwój wypadków. Myszy mając dostęp do wszystkich im potrzebnych składników, co 55 dni podwajały swoją liczebność. Aż do 560 dnia, kiedy to zakończył się wzrost populacji. Nastąpiła stagnacja. Myszom ciążył stres związany z ciągłym przebywaniem w dużej grupie. Pojawiły się zachowania takie jak silna agresja, chociaż nie było potrzeby, aby walczyć o pożywienie. Matki odrzucały swoje młode. A w końcowej fazie, myszy zupełnie zatraciły zdolności do życia w społeczności, dbały tylko o swój dobry wygląd, dobrze się odżywiały, wysypiały, unikały walk, co chroniło je przed bliznami. Atrakcyjny wygląd nie szedł jedna w parze z rozmnażaniem. Ostatnia mysz urodziła się w 920 dniu. Cała populacja myszy wymarła po 1588 dniach.

Polecam też film, który szczegółowo opowiada o przebiegu całego eksperymentu.
Dobrze. Teraz, gdy mamy już ten eksperyment za sobą. Chciałbym nawiązać do paradoksu Fermiego, który w barbarzyńskim skrócie zadaje następujące pytanie: Skoro istnieje tak wiele gwiazd, tak wiele planet, tak wiele miejsc, gdzie potencjalnie musi wręcz istnieć życie. Prawdopodobieństwo, że we wszechświecie istnieje wiele rozwiniętych cywilizacji jest ogromne. A skoro tak jest, to gdzie oni są? Czemu ich jeszcze nie znaleźliśmy?
Jedną z dziesiątek hipotez, która próbuje odpowiedzieć na wyżej postawione pytanie, jest teoria, że wszystkie cywilizacje, na drodze swojego rozwoju technologicznego docierają do punktu, w którym same się unicestwiają. Myszy unicestwiły się same z powodu zbyt dużej populacji, braku bodźców, złotej klatki, która je najpierw rozleniwiła, a potem doprowadziła do anihilacji. Czy ludzi czeka ten sam los? Gdy zabraknie nam wyzwań, gdy dojdzie do ekstremalnego przeludnienia? Czy jest możliwe, że w momencie, gdy odkryjemy sposób na wyżywienie planety, na tanie źródła energii, kiedy praca przestanie być koniecznością do przetrwania, nastąpi początek końca naszej cywilizacji?
P.S. Zdjęcie na okładkę przedstawia szczura, nie mysz. Szczur ten jest niemal ślepy, pozbawiony sierści. Jest to szczur przeznaczony do badań laboratoryjnych. Dokładniej do hodowli rakowych komórek skóry. Dlatego jest łysy, aby łatwiej obserwować rozwój nowotworu.