3 ścieżki rozwoju drukarek 3D

Nie ma wątpliwości, że drukarki 3D potrzebują jeszcze sporo pracy, aby wreszcie spełniały pokładane w nich nadzieje w satysfakcjonujący sposób. Z czasem będą to urządzenia coraz tańsze, bardziej niezawodne, bardziej precyzyjne i szybsze.

1. Udomowienie

To, czego większość oczekuje prawdopodobnie najbardziej, to ich pierwsza drukarka 3D, którą kupią sobie w Biedronce. Bo będzie wystarczająco tania i przydatna na tyle, że nikt nie będzie wyobrażał sobie gospodarstwa domowego bez niej. Wyobraź sobie drukarkę 3D z wbudowanym do niej skanerem. Wkładasz do środka wazon, z którego coś się ułamało. Urządzenie skanuje jego powierzchnię, a następnie uzupełnia ubytek. Poszerzy się też ilość materiałów, które mogą zostać wykorzystane. Zamiast plastiku, czy innego tworzywa sztucznego można tam umieścić masę spożywczą, a następnie drukować jedzenie. Ostatecznie drukowanie jedzenia może stać się tak samo powszechne, jak teraz mikrofalówki.

2. Drukarki w skali makro

Budowanie domów, tak jak to opisałem tutaj, to tylko jeden z elementów, które nastąpią przy drukarkach w skali makro. Gigantyczne roboty mogą budować dla nas góry, krajobrazy, wały przeciwpowodziowe, Drukować mosty, drogi, infrastrukturę, kanały regulujące przepływ wody. Na innych planetach mogą zajmować się terraformingiem, budując szklarnie, a następnie hodując w nich roślinność na masową skalę.

3. Nanotechnologia

Postępująca miniaturyzacja pozwoli na wykorzystanie drukarek do odbudowywania uszkodzeń wewnątrz ludzkiego organizmu. Może nam to przedłużyć życie, a nawet dać namiastkę nieśmiertelności, gdy każde rana natychmiast będzie zadrukowywana odpowiednią tkanką.

Nano-roboty produkujące dowolne elementy w skali atomowej to spełniony sen tak naukowców jak i twórców Science-Fiction. Począwszy od samodzielnej replikacji robotów, przez urządzenia, które będą się naprawiać i rozwijać w trybie ciągłym, po zastosowania w biologii aż do oczyszczania wody, gazów i innych surowców poprzez wyłapywanie niechcianych atomów i „wypluwanie” ich w postaci sztabek.

Spałem na pieniądzach
Spałem na pieniądzach i o tym nie wiedziałem!

Historia z tych nierealnych, niesamowitych, które zdarzają się raz na pierdylion. Otóż spałem na pieniądzach i nie miałem o tym

Zamknij