Jeden prosty trik na szybsze wyszukiwanie w Google

Przejdźmy od razu do rzeczy. Przestań wyszukiwać wyniki tekstowe. Zacznij wyszukiwać niemal wszystko tylko po obrazkach!

Wejdź na stronę Google, wyszukiwanie po obrazkach i wpisz coś, czego zazwyczaj szukasz w sposób tradycyjny.

Pierwszy przykład. Wpisuję „pizzeria menu szczecin”, dostaję od razu menu wielu pizzerii ze Szczecina, które mogę łatwo i szybko porównać ze sobą bez konieczności przechodzenia pomiędzy wieloma stronami. Nie muszę nawet opuszczać Google. Wystarczy uważnie przejrzeć zdjęcia:

Pizzeria menu szczecin - pokazuje nam menu poszczególnych pizzerii
Pizzeria menu szczecin – pokazuje nam menu poszczególnych pizzerii

 

Drugie hasło (na czasie): Kamil Stoch Soczi – pokazuje zdjęcia z kamilem, każde zdjęcie pochodzi z artykułu z portalu sportowego. Wystarczy najechać na zdjęcie, aby zobaczyć, co to za portal. Już po samym zdjęciu można wiele wywnioskować.

Kamil Stoch Soczi
Kamil Stoch Soczi

Trzecie hasło: Szukamy dobrego przepisu na tiramisu. Wpisujemy „tiramisu przepis” i patrzymy na obrazki. To zdjęcie ciasta, które najbardziej przypadnie nam do gustu, to nasz typ. Klikamy, wchodzimy i czytamy przepis.

Przepis na tiramisu
hasło: tiramisu przepis – pozwoli przeszukać przepisy po atrakcyjnych zdjęciach. Wybieramy to, które najbardziej przypomina tiramisu, które chcemy zrobić.

 

I ostatni przykład. Wpisujemy „dzień kota”, zupełnie nie wiem po co!

Dzień kota
Dzień Kota – bo mamy dzień kota. Ale to bzdura, bo codziennie jest dzień kota!

 

Podsumowanie

Ok, wyszukujemy po obrazkach, ale jaka z tego korzyść? Korzyści jest kilka. Po pierwsze, jednocześnie widzimy na ekranie znacznie więcej informacji. Jeśli byliśmy już na jakiejś stronie, czytaliśmy artykuł, ale nie pamiętamy tytułu. Wpisując jakiś jego fragment z łatwością rozpoznamy obrazek, który był na tej stronie WWW. To świetny sposób na znalezienie tego, co się już wcześniej widziało. Obrazek, który widzieliśmy wcześniej wyłapiemy spośród innych w ułamku sekundy.

Polecam tę metodę. Sam korzystam z niej od jakiegoś czasu i teraz nie wyobrażam sobie przeglądać Google inaczej niż po zdjęciach.

śmiertelne potrącenia w Chinach
Kierowcy w Chinach umyślnie dobijają ofiary potrąceń? Dlaczego?

Jeśli ktoś nie ma ochoty na czytanie moich wniosków, zapraszam bezpośrednio do źródła (po angielsku), które wyjaśnia cały fenomen. W artykule

Zamknij