Wszystko co zjadłem w ciągu doby [ZDJĘCIA]

A teraz, gdy już tu jesteś. Zastanów się odrobinkę nad swoim życiem. Co Tobą kieruje, aby klikać w link, gdzie dowiesz się, co zjadł jakiś koleś z internetuffff? Dlaczego to robisz? Wiadomo, #pornfood, te sprawy. Te zdjęcia, które zobaczysz poniżej są w większości zupełnie nieobrobione, w niskiej jakości, rozmyte i brzydkie. Bo nie o to tutaj chodzi.

Postanowiłem pójść krok dalej i lekko zaeksperymentować na sobie, robiąc zdjęcia wszystkiego, co zjadłem w ciągu doby. Dzięki temu, przeglądając wieczorem zdjęcia w telefonie, poczułem się okrutnie wręcz najedzony. Wynik mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się zupełnie, że zjadłem aż tak dużo. Często nie kontrolujemy tego, jakie ilości jedzenia faktycznie pochłaniamy. Sumienne robienie zdjęć całego pochłanianego jedzenia wymaga sporo dyscypliny i jest wbrew pozorom dość trudne. Polecam to jednak wszystkim tym, którzy chcieliby trochę schudnąć, albo przynajmniej zacząć się zdrowiej odżywiać. Zdjęcia pod tym względem nie kłamią i wyciągają na wierzch okrutną prawdę o tym, ile naprawdę pochłaniasz i jaki z Ciebie bezworkowy odkurzacz (w tym wypadku ze mnie).

omlet
Na Śniadanko – pół omleta z plasterkami banana, polany roztopioną czekoladą (nie miałem akurat nutelli – ogólnie rewelacja, polecam).
kawa w kubku.
Oczywiście do śniadania kawka! Nie może zabraknąć dobrej kawki z mlekiem.
rzodkiewka
Drugie śniadanie już „na zdrowo”. Rzodkiewka z bułką z ziarnami.
kawa
No to może jeszcze trochę kawy. Lubię kawę.
herbatnik
Szybka przekąska, jeden herbatnik. Znaleziony – nie kradziony…
pomidor
Jako przekąska, zwykły pomidor pokrojony w grubsze plasterki z solą i pieprzem.
happy hours
Czas na obiad! Tym razem trafiła się dobra okazja i zjadłem taki zestaw sushi + zupa podczas happy hours.
bezalkoholowe mojito
Do tego sushi było bezalkoholowe mojito. Okropnie słodkie. Sam cukier, coś strasznego.
gruszka
Zjadłem też gruszkę, ale zapomniałem zrobić zdjęcia gruszki, więc zrobiłem zdjęcie ogryzka. Musi starczyć.
więcej kawy
To co? Może jeszcze kawki? Jakoś trzeba przez ten dzień przebrnąć.
rolo
I na koniec dnia absolutne FATALITY. Rolo kebab w Only Kebab. Gdyby nie to, ten dzień możnaby zaliczyć do udanych. Sam kebab w smaku spoko, ale to było za dużo, za bardzo. Cóż mogę powiedzieć. Poniósł mnie melanż.

NA KONIEC: Spróbuj złapać jeden dzień robiąc zdjęcia wszystkiego, co jesz. Wyniki mogą Cię zaskoczyć. Może zmotywuje Cię to, aby coś zmienić w swoim stylu życia. A jeśli jest dobrze i nic nie musisz zmieniać, może po prostu miło Ci będzie popatrzeć jakie dobre masz życie i jakie fajne wcinasz pokarmy…

  • To jest komentarz ze szkolenia z INKU 🙂 Pokazuję jak działa disqus 🙂

    • To jest komentarz z komputera z domu. Pokazuję jak działa Internet 🙂

banan w praleczce
Banan na Woli – sponsor maxrabaty.pl

Ten wpis powstał dzięki hojnemu wsparciu od portalu maxrabaty.pl, który już od dłuższego czasu ułatwia ludziom kupowanie więcej za mniej

Zamknij